|
Odwiedzin na blogu: |
Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego nikt już nie panikuje?
Po losowaniu par III rundy eliminacji Ligi Mistrzów nikt w Polsce szczególnie nie dramatyzuje z powodu tego, że jedyny polski klub, który w ostatnich latach ma jakiekolwiek szanse na awans do LM, znów te szanse stracił. Bo co do tego wątpliwości chyba nie ma. Jeśli Wisła Kraków pokona w rewanżu Beitar Jerozolima choćby 1:0 i awansuje do trzeciej fazy, tam spotka wielką Barcelonę.
Przed tym losowaniem analizowałem listę klubów na jakie może trafić Wisła. Spośród szesnastki dopatrzyłem się tylko jednej drużyny z którą Polacy teoretycznie mogliby rywalizować. Jest nią FC Basel. Gdyby dzisiejsze losowania odbyły się aż tak dla nas szczęśliwie, można by po raz kolejny pisać o najlepszej szansie, o darze od losu, którego nie wykorzystać po prostu nie wolno. Po raz kolejny, bo przygód tego typu mieliśmy w ostatnich latach od groma. Tym razem wszystko zostało znacznie skrócone. Przede wszystkim emocje, bo nikt w nerwach nie będzie czekał na ewentualny awans. Już dziś powiedzieć jasno trzeba, że walka Wisły w LM toczy się o awans do III rundy po to, by w przyszłym roku nie rozpoczynać eliminacji od żałosnej, pierwszej rundy. Jeśli z Jerozolimą Wisła polegnie, dodatkowo w rankingu UEFA spadnie nawet o kilkadziesiąt pozycji. Tak więc walczymy o mniejsze zło.
Szczęście Wiślakom nie dopisało. FC Basel o ile dotrze do III rundy zagra z portugalską Vitorią Guimaraes. Więc szanse na awans do fazy grupowej ma duże. Polakom zostało obwiniać o wynik losowania samych Katalończyków, gdyby bowiem ci nie zajęli w poprzednim sezonie ligowym aż trzeciego miejsca, w eliminacjach w ogóle nie braliby udziału i automatycznie na Wisłę trafić by nie mogli. A tak w eliminacjach muszą grać i ostatecznie karę za to poniesiemy my. Taki los naszego podwórka
piątek, 01 sierpnia 2008, caspper
|